Historia

Historia działalności

Archiwum wpisów, wydarzeń, spotkań i projektów Stowarzyszenia.

2018-11-26

Śpiewnik pieśni ludowych

Staraniem Stowarzyszenia Kultury Mazowsza w połowie października ukazał się śpiewnik „Pieśni znad Świdra”. Jest to zbiór pieśni i nut, które od dawna nie są już w powszechnym użyciu przez zespoły ludowe i śpiewaków, ale kiedyś śpiewane były przez nasze babcie i prababcie, a niektóre przez żałobników i zespoły Kół Gospodyń Wiejskich. Trudnego zadania zebrania pieśni i zapisania melodii podjęła się Dorota Subieta-Grajda z Gliny. Przez cztery miesiące wędrowała od wsi, do wsi odwiedzając domy, w których był ktoś, kto pamiętał pieśni i potrafił je zaśpiewać do mikrofonu, by następnie mogła je odsłuchać z dyktafonu i zapisać ich linie melodyczne. - Oddajemy do Państwa rąk śpiewnik związany z obrzędowością na wsi mazowieckiej znad Świdra – pisze we wstępie Dorota Subieta-Grajda.

- Nie jest to oczywiście pomysł nowy ale z doświadczenia wynika, że pewne pieśni zostały zapomniane nawet przez star…

Czytaj cały tekst

Staraniem Stowarzyszenia Kultury Mazowsza w połowie października ukazał się śpiewnik „Pieśni znad Świdra”. Jest to zbiór pieśni i nut, które od dawna nie są już w powszechnym użyciu przez zespoły ludowe i śpiewaków, ale kiedyś śpiewane były przez nasze babcie i prababcie, a niektóre przez żałobników i zespoły Kół Gospodyń Wiejskich. Trudnego zadania zebrania pieśni i zapisania melodii podjęła się Dorota Subieta-Grajda z Gliny. Przez cztery miesiące wędrowała od wsi, do wsi odwiedzając domy, w których był ktoś, kto pamiętał pieśni i potrafił je zaśpiewać do mikrofonu, by następnie mogła je odsłuchać z dyktafonu i zapisać ich linie melodyczne. - Oddajemy do Państwa rąk śpiewnik związany z obrzędowością na wsi mazowieckiej znad Świdra – pisze we wstępie Dorota Subieta-Grajda.

- Nie jest to oczywiście pomysł nowy ale z doświadczenia wynika, że pewne pieśni zostały zapomniane nawet przez starszych mieszkańców wsi, a w obrzędach pojawiły się pieśni współczesne, tym samym zastępując te najstarsze. Tak jest na przykład z pieśniami śpiewanymi podczas nabożeństw majowych, czerwcowych czy podczas „ chodzenia obrazu”. Chcieliśmy zachować oryginalny tekst a melodię napisać w możliwie jak najbardziej wiernym zapisie, choć jest to niekiedy bardzo trudne, ponieważ muzyka była zapamiętywana, nie pisana i nie stosowało się żadnych zasad związanych z obecnymi regułami muzycznymi. Czasami w środku utworu pojawia się wydłużona wartość taktu o jedną ćwierćnutę albo co druga zwrotka śpiewana jest w tonacji durowej lub mollowej.

Taka nieregularność gwarantuje, że utwór został zapamiętany przez wykonawczynię tak, jak śpiewała to matka czy babcia i nikt nie wciskał utworu w ramy współczesnych reguł muzycznych. Mamy nadzieję, że zapis muzyczny pozwoli chórkom kościelnym, organistom czy zespołom śpiewaczym mocniej rozpropagować i odnowić to, co niekiedy zostało już całkowicie zapomniane. Do starych tekstów istniejących pieśni niekiedy były dodane nowe melodie, albo dlatego, że stare były, według autora śpiewnika, nieciekawe, albo dlatego, że melodia nie była znana autorowi. Tak stało się na przykład z pieśnią do Matki Boskiej Gidelskiej. Nawet ogólnie znana na Mazowszu pieśń weselna „ Oj, chmielu” tutaj też jest śpiewana odrobinę inaczej.(…) Zupełnie zapomnianym obrzędem a co za tym idzie zapomnianymi pieśniami było całonocne czuwanie przy ciele zmarłego.

Kiedyś, jak wiadomo, nie było funerariów i szpitalnych kostnic, a też domów pogrzebowych. Ciało spoczywało w izbie chałupy wśród najbliższych, sąsiadów i przybyłych na śpiewy żałobników, którzy specjalizowali się w odwiedzaniu kolejnych domów zmarłych w okolicznych wsiach. Teksty tych pieśni były najpierw rodzimą twórczością z czasem ubogacane kartkami z tekstem sprzedawanymi na odpustach czy w miejscach kultu. Pieśni związane ze śmiercią pojawiają się również podczas obchodzonych w listopadzie i na Wielkanoc święta zmarłych. Te listopadowe wszyscy znamy, bo jest to czas, gdzie u wielu narodów europejskich jest obchodzony od czasów przedchrześcijańskich ( w Polsce Dziady, islandzkie Samhain – koniec lata, walijskie Nos Galan Gaeaf – wieczór zimowy, anglosaskie Blodmonath – krwawy miesiąc).

W Ameryce listopadowe święto pojawiło się wraz z pierwszymi emigrantami, którzy nie mając na obcej ziemi grobów przodków zaczęli obchodzić to święto bardziej zabawowo, aż po wielu latach wróciło do Europy jako Halloween (All Hallows Eve – Wszystkich Świętych). Nasze Dziady długo trwały jeszcze w czasach chrześcijańskich w formie palenia ognisk na rozstajach dróg, zakopywania jedzenia w grobach, czy płacenia pieniędzmi, chlebem, kaszą dziadowi za modlitwę, który jako człowiek boży miał większą siłę modlitwy. Listopadowe święto zmarłych było obchodzone za dusze potępione a święto dusz zbawionych było na Wielkanoc podczas przesilenia wiosennego. Z tego powodu na przykład na Ukrainie do tej pory nie ma zwyczaju odwiedzania grobów w listopadzie a właśnie na Wielkanoc ( Przewody).

Zanoszone są pisanki, toczone po mogile a następnie zakopywane do ziemi jako pokarm dla zmarłych – stwierdza autorka wyboru Dorota Subieta-Grajda. Śpiewnik znakomicie wydrukowany przez Poligrafię GREG, złożony przez Macieja Wakulińskiego, a pod redakcją pomysłodawcy Andrzeja Kamińskiego – prezesa Stowarzyszenia Kultury Mazowsza, wydany został w nakładzie 1000 egz. i jest rozdawany wszystkim zespołom ludowym Powiatu Otwockiego, a też wielu na Mazowszu z nadzieją, że niektóre pieśni i śpiewane pastorałki właczą one do swego repertuaru. Trafi także do bibliotek publicznych, szkolnych I świetlic wiejskich. Śpiewnik ukazał się dzięki wsparciu finansowemu Powiatu Otwockiego i sponsorów: Spółdzielni Mieszkaniowej w Otwocku i Przedsiębiorstwu “Bruk-Bud” Piotra Skoczka.

AnKa

2018-11-26

Spotkanie z Andrzejem Kamińskim w PBP

14 marca odbyło się spotkanie z dziennikarzem, reportażystą, publicysta, poetą, a także autorem scenariuszy teatralnych i filmowych, popularyzatorem regionu kołbielskiego, Andrzejem Kamińskim. Na wieczór autorski z Andrzejem Kamińskim przyszli fani jego artykułów i książek, przyjaciele i sympatycy, wśród nich wójt Kołbieli, Adam Budyta, z którym bohater spotkania wydał znany album poświęcony Kołbielszczyźnie: „Kołbielszczyzna wczoraj i dziś”. Głównym tematem wieczoru była właśnie Kołbielszczyzna i kolejny album poświęcony temu regionowi, zatytułowany „Kołbielszczyzna ”, opracowany przez Andrzeja Kamińskiego, a ilustrowany, podobnie, jak poprzedni album, archiwalnymi zdjęciami etnografa, Mariana Pokropka oraz prywatnymi zdjęciami mieszkańców gminy.

Podczas spotkania Andrzej Kamiński opowiadał o swojej twórczości, w której przeważają reportaże o ciekawych ludziach, których uwiecznił ubarwi…

Czytaj cały tekst

14 marca odbyło się spotkanie z dziennikarzem, reportażystą, publicysta, poetą, a także autorem scenariuszy teatralnych i filmowych, popularyzatorem regionu kołbielskiego, Andrzejem Kamińskim. Na wieczór autorski z Andrzejem Kamińskim przyszli fani jego artykułów i książek, przyjaciele i sympatycy, wśród nich wójt Kołbieli, Adam Budyta, z którym bohater spotkania wydał znany album poświęcony Kołbielszczyźnie: „Kołbielszczyzna wczoraj i dziś”. Głównym tematem wieczoru była właśnie Kołbielszczyzna i kolejny album poświęcony temu regionowi, zatytułowany „Kołbielszczyzna ”, opracowany przez Andrzeja Kamińskiego, a ilustrowany, podobnie, jak poprzedni album, archiwalnymi zdjęciami etnografa, Mariana Pokropka oraz prywatnymi zdjęciami mieszkańców gminy.

Podczas spotkania Andrzej Kamiński opowiadał o swojej twórczości, w której przeważają reportaże o ciekawych ludziach, których uwiecznił ubarwiając nieco ich historie. Można je przeczytać w książkach „Piołun i maciejka” i „Złamany hufnal”. Autor ciekawie opowiadał o jednej ze swoich najnowszych książek, „Wyrzut sumienia”, traktującej o transformacji z okresu PRL-u, ostatnich sekretarzach PZPR, początkach demokracji po 1989 roku, rozluźnieniu zasad etycznych i moralnych, pokazanej na przykładzie losu rodziny Hałasów ze wsi Stromiec. Innym odzwierciedleniem tych czasów była napisana przez niego sztuka teatralna „Przesilenie”, a bezpośrednia inspiracją – wyjazd syna kilka lat temu „za chlebem” za granicę.

Zapytany o fascynację kołbielszczyzną, odpowiedział, że zaczęła się ona jakieś 50 lat temu, kiedy jako młody chłopak pojechał do Kołbieli na targ koński. Tam zahipnotyzowały go gesty i obyczaje handlujących, zwłaszcza charakterystyczne przybijanie dłoni („klechtanie”). Swoje wrażenia opisał w reportażu „Co się będziemy klechtać?” do „Życia Warszawy”. Częste wizyty w tym regionie, choćby z racji pracy dziennikarskiej w „Linii Otwockiej” ale i z sympatii do jego mieszkańców, zaowocowały pierwszym filmem Kamińskiego, „Wesele kołbielskie”, którego premiera odbyła się w 2012 roku. Jego kontynuacją jest film „Żeńcy” (2017). Kamiński, angażując do swoich filmów amatorów oraz zaproszonych gości (w „Żeńcach” wystąpił jedyny zawodowy aktor, Jarosław Gruda), ubarwiając je pieśniami w wykonaniu lokalnych zespołów ludowych pragnie przybliżyć młodemu pokoleniu dawne obyczaje.

„Jeśli nawet sama tematyka wydaje się młodym ludziom nudna, to przynajmniej obejrzą te filmy z powodu swojej rodziny i znajomych, z którymi je tworzyłem” – mówił podczas spotkania. Kamiński myśli już o kolejnym filmie o folklorze kołbielskim, być może na temat zwyczajów pogrzebowych. Są one bardzo rozbudowane i bardzo ciekawe. Na koniec spotkania obejrzeliśmy 20 minutowy film „Żeńcy”, a ponieważ wśród przybyłych gości znaleźli się też aktorzy z tego filmu, to podczas oglądania można było posłuchać pieśni ludowych na żywo.

2017-12-17

„Żeńcy” w PMDKu

29 listopada w otwockim PMDK odbyła się prapremiera filmu „Żeńcy”, zrealizowanego przez Stowarzyszenie Kultury Mazowsza. Jest to fabularyzowany dokument o tradycyjnych żniwach na wsi kołbielskiej w połowie XX wieku. Film, ma uzmysłowić, przede wszystkim młodemu pokoleniu, jak jeszcze całkiem niedawno zupełnie inaczej wyglądało życie rolników i inaczej przebiegała produkcja żywności. Trudniej, ale z wielką dawką radości. Film ukazuje historię młodej rodziny na tle wsi kołbielskiej w okresie żniw; przedstawia obrządek, który towarzyszył tej pracy polowej w połowie dwudziestego wieku, a też celebrowanie udanych zbiorów podczas gościny i dożynek. Nie jest to długa historia – raczej miniony świat w pigułce, ale trzeba przyznać świetnie została w niej uchwycona wiejska tradycja, którą szczególnie warto hołubić – tradycja wspólnoty: wspólnej pracy, wspólnej zabawy, która dawała ludziom siłę do…

Czytaj cały tekst

29 listopada w otwockim PMDK odbyła się prapremiera filmu „Żeńcy”, zrealizowanego przez Stowarzyszenie Kultury Mazowsza. Jest to fabularyzowany dokument o tradycyjnych żniwach na wsi kołbielskiej w połowie XX wieku. Film, ma uzmysłowić, przede wszystkim młodemu pokoleniu, jak jeszcze całkiem niedawno zupełnie inaczej wyglądało życie rolników i inaczej przebiegała produkcja żywności. Trudniej, ale z wielką dawką radości. Film ukazuje historię młodej rodziny na tle wsi kołbielskiej w okresie żniw; przedstawia obrządek, który towarzyszył tej pracy polowej w połowie dwudziestego wieku, a też celebrowanie udanych zbiorów podczas gościny i dożynek. Nie jest to długa historia – raczej miniony świat w pigułce, ale trzeba przyznać świetnie została w niej uchwycona wiejska tradycja, którą szczególnie warto hołubić – tradycja wspólnoty: wspólnej pracy, wspólnej zabawy, która dawała ludziom siłę do przetrwania w trudnych warunkach życiowych.

W środowy wieczór, w Powiatowym Młodzieżowym Domu Kultury w Otwocku, jak to zwykle bywa przy premierach filmów, stawili się twórcy dzieła na czele z prezesem Stowarzyszenia Kultury Mazowsza i jednocześnie scenarzystą filmu Andrzejem Kamińskim – aktorzy, muzycy, zespół produkcji. Oprawę muzyczną do filmu – i do premiery w PMDK - stworzyły zespoły ludowe z powiatu otwockiego: Wiejskie Klimaty z Gliny, Podbielanki z Celestynowa, Koło Gospodyń Wiejskich z Glinianki, Sołtysi z Karczewa. Zaśpiewaną przez nich wspólnie ludową piosenkę “Lipka” (motyw muzyczny filmu), nuciła z nimi cała sala widzów przybyłych na to radosne wydarzenie. - - Pomysł nakręcenia filmu „Żeńcy” zrodził się trzy lata temu – wyznaje autor filmu Andrzej Kamiński.

- Byłem wówczas gościem biblioteki we wsi Stromiec w powiecie białobrzeskim w związku z promocją mojego zbioru reportaży pt; „Złamany hufnal”. W spotkaniu uczestniczyło wielu mieszkańców, a wśród nich kilkunastu młodych ludzi. Opowiadałem o swojej reporterskiej pracy, o moich bohaterach i ich pasjach. W pewnym momencie młody chłopak, uczeń Technikum Mechanizacji Rolnictwa, trzymając moją książkę w ręku zapytał: - Przepraszam, patrzę na pana zdjęcie umieszczone na okładce i zastanawiam się co pan ma na szyi. - Chomąto – odpowiadam z uśmiechem, by nie poczuł się zażenowany swoją niewiedzą. - A co to jest to chomąto – dopytuje. Cóż, wyjaśniam: że jest to jarzmo nakładane na szyję konia i, do którego postronkami i orczykiem doczepia się wóz.

Młody kiwa głową, że rozumie. Po spotkaniu, gdy wracałem do domu, uzmysłowiłem sobie, że przecież obecnie na wsiach nie ma już koni, nie orze się pól pługami, nie kosi zbóż kosami, nie młóci, nie piecze chleba, nie robi masła i nikt do młyna nie wozi ziarna, by pozyskać mąkę. Takiej wsi nie pamiętają już rodzice tego chłopaka, a dziadkowie nie chcą wspominać tamtych dziejów, bo byli zbyt mali, by wszystko dokładnie spamiętać. I wówczas postanowiłem napisać scenariusz ukazujący dawne zwyczaje z okresu powojennego i wg niego nakręcić film, który te zwyczaje pokaże. Scenariuszem zainteresowałem Powiat Otwocki i Samorząd Województwa Mazowieckiego. Spodobał się, więc dali kasę.

Film kręciła grupa filmowców z firmy „Kosmos Production” w Muzeum Wsi Radomskiej, święcenie wieńca dożynkowego i chlebów w kościele w Kołbieli a biesiadę i zabawę dożynkową w Stajni „Grand” w Glinie. Film chcę pokazywać w szkołach, w domach kultury, świetlicach wiejskich i prowadzę rozmowy z TVP, by obejrzało go jak najwięcej młodych ludzi w kraju i uświadomiło sobie, że chleb jest ze zbóż, mąka z ziarna, masło ze śmietany, jajka od kur…Innym wątkiem filmu, choć pobocznym, jest wyjątkowo duża migracja młodych do miast, do których nęcono ich mieszkaniami, pracą w fabrykach, stoczni, hucie Katowice…A także wątek olbrzymiej, niespotykanej nigdzie na świecie spójności mieszkańców wsi, gdzie każdy dla każdego był bratem, zawsze chętnym do pomocy, wspólnego świętowania i wspólnej modlitwy - podkreślił Andrzej Kamiński Aktorzy, poza profesjonalnym aktorem Jarosławem Grudą, to prawie wszyscy amatorzy – w tym znane postaci z naszego powiatowego kręgu, a kto?

Żeby się dowiedzieć, musicie iść na film. Reżyserem filmu jest Wojciech Klimala, produkcję Stowarzyszenie zleciło Kosmos Production z Ewą Turczańską na czele. Sponsorami filmu zaś są: Powiat Otwocki, Samorząd Województwa mazowieckiego, a partnerami Stajnia Grand z Gliny, Gmina Kołbiel i parafia Św. Trójcy w Kołbieli. Kiedy już Andrzej Kamiński zaprosił wszystkich twórców na scenę, opowiadając przy tym historyjki z planu – ci w zamian postanowili razem gorąco podziękować temu, bez którego determinacji nic by się nie udało, czyli właśnie Andrzejowi śpiewając sto lat i życząc dalszych pomysłów. Wśród gości był jeden szczególnie wyróżniony przez gospodarza wydarzenia – mały Teoś Górski, z wrodzoną chorobą kończyn, który razem z mamą i swoimi siostrami przybył by pokazać jak całą rodziną walczą o jego samodzielność – tzn.

fundusze na operację w USA. Wzruszona publiczność postanowiła wesprzeć go zrzutką do skarbonki. Kazimiera Zalewska

2017-12-15

Wszechobecny pomidor w Janowie

Nasze Imprezy Wszechobecny pomidor w Janowie Nie tylko zupa pomidorowa, liczne wystawy i stoiska z czerwonym warzywem ale też, a może głównie, pomidor był bronią w rękach dwóch drużyn w Janowie 31 lipca. Kilkaset kilogramów pomidorów (odpadów upraw szklarniowych), po godzinie ostrej walki drużyny białej i żółtej, stało się mazią na ich koszulkach i folii pod nogami. Już od wczesnych godzin rannych na janowskich łąkach, w okolicy świetlicy wiejskiej, ustawiały się namioty wystawców z całego kraju. Wszyscy związani z uprawą pomidora, ale też banki, hodowcy roślin doniczkowych, wytwórcy koszyków, sprzedawcy zabawek, słodyczy, kiełbasek z grilla i wesołe miasteczko dla dzieci z karuzelą.

W olbrzymim garnku warzyła się pomidorówka, a zapach jej zapowiadał coś wyjątkowo smacznego, co zachęcało do pozostania na placu. I wszyscy ci, co nie zapoznali się wcześniej z programem święta, choć ponad 2…

Czytaj cały tekst

Nasze Imprezy Wszechobecny pomidor w Janowie Nie tylko zupa pomidorowa, liczne wystawy i stoiska z czerwonym warzywem ale też, a może głównie, pomidor był bronią w rękach dwóch drużyn w Janowie 31 lipca. Kilkaset kilogramów pomidorów (odpadów upraw szklarniowych), po godzinie ostrej walki drużyny białej i żółtej, stało się mazią na ich koszulkach i folii pod nogami. Już od wczesnych godzin rannych na janowskich łąkach, w okolicy świetlicy wiejskiej, ustawiały się namioty wystawców z całego kraju. Wszyscy związani z uprawą pomidora, ale też banki, hodowcy roślin doniczkowych, wytwórcy koszyków, sprzedawcy zabawek, słodyczy, kiełbasek z grilla i wesołe miasteczko dla dzieci z karuzelą.

W olbrzymim garnku warzyła się pomidorówka, a zapach jej zapowiadał coś wyjątkowo smacznego, co zachęcało do pozostania na placu. I wszyscy ci, co nie zapoznali się wcześniej z programem święta, choć ponad 2 tysiące plakatów było rozwieszone na całym Mazowszu, a kraj mógł się z nim zapoznać na licznych stronach społecznościowych Internetu, nie pożałowało. O 13.00 odbyła się msza polowa w intencji rolników, ogrodników, hodowców i plantatorów. Po niej, sołtys Janowa Patryk Malinowski i radny gminy Karczew Radosław Kociszewski – pomysłodawcy i główni organizatorzy Krajowego Święta Pomidora, otworzyli oficjalnie festyn. Przy okazji podziękowali wszystkim darczyńcom, głównie gospodarstwom uprawiającym szklarniowo pomidor z Janowa i Brzezinek, producentom z różnych stron Polski, staroście Powiatu Otwockiego - Mirosławowi Pszonce, druhom z OSP Karczew i Otwock Wielki, burmistrzowi Karczewa i Stowarzyszeniu Kultury Mazowsza.

Pod sceną zebrał się już całkiem niezły tłum fanów muzyki disco –polo. Jako pierwszy zespół zainstalował się MaGustar i grał przez moment tak ostro, że głośniki zaczęły jęczeć a publiczność, głównie młodzież, śpiewała razem z nimi, klaszcząc uniesionymi do góry rękoma. Osoby, zwabione muzyką, wybiegły z pod parasoli piwnych i też śpiewały znane im refreny tego zespołu. Wcześniej, przed nimi, wystąpił rodzimy, osiecki zespół „Kądziołeczka” , który ma 11 września śpiewać na ogólnopolskich dożynkach prezydenckich, a wcześniej 4 września mazowieckich w Otwocku. Po nich, janowski zespół śpiewaczy „Sołtyski”, co przyjęte zostało przez publiczność zrozumiałym aplauzem.

Zespół formacji „Lili”, czyli Baśka Bielecka i jej zespół. Scena żyła! Tysiące, głównie młodych ludzi wisiała na opłotkach odgradzających scenę od publiczności i spełniając polecenia wokalistki podnosiła ręce, klaskała i dawała hałas. Niczym przedszkolanka szkoliła swych podopiecznych, śpiewając pięć utworów, z czego trzy powtórzyła. Po „Lili” na scenie zainstalował się zespół „Manchester”. Niby rockowy i z dobrą muzyką, a dał tyle basów, że słów piosenek nikt chyba nie zrozumiał. Szkoda, bo w ten dzień, gdy Janów i Brzezinka zorganizowały Krajowy Dzień Pomidora i odbyło się obrzucanie pomidorami, których uprawy szklarniowe sięgają kilkudziesięciu hektarów, słowa powinny być czytelne, jak słowa zespołu BOYS, którego lider, Marcin Miller na zakończenie zaśpiewał: „Niech żyje wolność, wolność i swoboda”, a wcześniej „Jestem szalona”.

Z wokalistą śpiewali wszyscy, a karuzela, mimo późnej pory, kręciła się. Organizatorzy, zachęceni licznymi pochwałami, obiecali, że w przyszłym roku święto pomidora będzie jeszcze bardziej okazałe. Andrzej Kamiński

2017-12-15

Przegląd Chórów Powiatu Otwockiego

W niedzielę (26.11) wieczorem, kości ół św. Wincentego a’Paulo wypełnił chóralny śpiew z racji XV jubileuszowego Przeglądu Chórów Powiatu Otwockiego. Jak co roku, przyczynkiem muzycznego spotkania było liturgiczne wspomnienie św. Cecylii, która patronuje muzyce kościelnej. Przegląd został zorganizowany przez Stowarzyszenie Kultury Mazowsza na czele prezesem i naszym redakcyjnym kolegą, Andrzejem Kamińskim, Powiat Otwocki - tu reprezentowany przez członka Zarządu Powiatu Otwockiego, Romana Zdunika oraz Parafię Św. Wincentego a’Paulo w Otwocku z ks. proboszczem Bogdanem Sankowskim, który, starym zwyczajem, otworzył szeroko podwoje świątyni, a po koncercie udostępnił salę parafialną na spotkanie integracyjne wszystkich wykonawców.

Na uroczysty koncert złożyło się wystąpienie czterech amatorskich chórów działających na terenie powiatu, kolejno: dziecięcy chór „Andromeda” ze SP nr 6 w Otwocku…

Czytaj cały tekst

W niedzielę (26.11) wieczorem, kości ół św. Wincentego a’Paulo wypełnił chóralny śpiew z racji XV jubileuszowego Przeglądu Chórów Powiatu Otwockiego. Jak co roku, przyczynkiem muzycznego spotkania było liturgiczne wspomnienie św. Cecylii, która patronuje muzyce kościelnej. Przegląd został zorganizowany przez Stowarzyszenie Kultury Mazowsza na czele prezesem i naszym redakcyjnym kolegą, Andrzejem Kamińskim, Powiat Otwocki - tu reprezentowany przez członka Zarządu Powiatu Otwockiego, Romana Zdunika oraz Parafię Św. Wincentego a’Paulo w Otwocku z ks. proboszczem Bogdanem Sankowskim, który, starym zwyczajem, otworzył szeroko podwoje świątyni, a po koncercie udostępnił salę parafialną na spotkanie integracyjne wszystkich wykonawców.

Na uroczysty koncert złożyło się wystąpienie czterech amatorskich chórów działających na terenie powiatu, kolejno: dziecięcy chór „Andromeda” ze SP nr 6 w Otwocku, prowadzony przez Annę Ćwiklińską, chór parafii Celestynów „Caelestis” ze Sławomirem Wąsowskim, chór parafii MB Królowej Polski z Otwocka-Kresów „ Cantores Reginae Poloniae”, któremu dyryguje Dominik Kozera oraz „Lira” chór – gospodarz na czele z maestro Czesławem Woszczykiem oraz organistą Michałem Korczykiem. Tradycyjnie, koncert rozpoczął się wystąpieniem wszystkich chórzystów, którzy oddali cześć świętej Patronce wspólnym śpiewem. Koncertu wysłuchało ok. 200 melomanów muzyki sakralnej, bo, jak łatwo się domyślić, na repertuar złożyła się muzyka kościelna - głównie pieśni wielogłosowe używane w liturgii mszy.

Wykonawcy zaskoczyli dużym zróżnicowaniem repertuaru ze wskazaniem na piękno renesansowej polifonii: od wczesnochrześcijańskiego śpiewu gregoriańskiego, przez XVI-wiecznych twórców: Giovanniego Pierluigi da Palestrinę, Josquin des Pres, Mikołaja Zieleńskiego, czy Mikołaja Gomółkę z muzyką do biblijnego psalmu w tłumaczeniu Jana Kochanowskiego, dalej – włoskiego kompozytora Antonio Lottiego, łączącego barok z klasycyzmem, aż do Moritza de Brosiga, XIX-wiecznego twórcę z fragmentami mszy łacińskich i współczesnego kompozytora holenderskiego Jacoba de Haana. Pojawił się też element patriotyczny: pieśń oparta na melodii Roty – Feliksa Nowowiejskiego, z tekstem „Nie rzucim Chryste świątyń Twych”, w kapitalnym i wzruszającym wykonaniu chóru dziecięcego Andromeda, który zasługuje na szczególne wyróżnienie – dzieci śpiewający poważny, niełatwy repertuar z fenomenalną precyzją i oddaniem pod egidą pani Ani.

Na koniec organizatorzy wręczyli wszystkim chórom, na ręce ich dyrygentów, pamiątkowe dyplomy, następnie po raz wtóry, uczczono św. Patronkę wspólnym śpiewem wszystkich chórzystów: „(…)to Cecylia, męczennica na organach Panu gra”. A na organach grał Michał Korczyk. Po czym słowo podziękowania skierował do wszystkich współorganizator Andrzej Kamiński z ukłonem w stronę ks. Bogdana Sankowskiego i Czesława Woszczyka za pomoc w realizacji koncertu. Bezsprzecznie, organizowany Przegląd, to święto „świętej” muzyki, która dzisiaj bywa często ignorowana w naszych kościołach i infantylizowana akordami gitarowych piosenek. Czasem wypierają one tradycyjne organy wraz z pięknem i powagą muzyki liturgicznej oraz języka Kościoła, jakim jest łacina.

W tym świetle tracimy to, co najważniejsze – sacrum. Na ten problem wskazał niedawno polski Episkopat, wydając Instrukcję dotyczącą muzyki kościelnej. Może warto, aby duszpasterze i muzycy kościelni, nie tylko zapoznali się z nią, ale też wzięli ją sobie do serca i ją wypełnili. A wracając do minionego Przeglądu, gwoli prawdy, trzeba dostrzec, że mamy ogromne szczęście mieszkać w powiecie, na terenie którego, działa wiele świetnych chórów amatorskich (dużo więcej, niż 4). Myślę, że melomani muzyki sakralnej życzą sobie usłyszeć w przyszłości wszystkie grupy, które tą muzyką, w powiecie otwockim się zajmują. Sławomir Wąsowski Fot. Krzysztof Smorąg

2015-09-13

Zasłużony dla kultury

Podczas obchodów Święta Gminy Celestynów, przewodniczący Rady Powiatu Dariusz Grajda w asyście wójta Witolda Kwiatkowskiego wręczył mi medal "Zasłużony dla Kultury Polskiej" przyznany trzy dni wcześniej przez Ministra Kultury. Trzy lata wcześniej otrzymałem też medal "Zasłużony dla Rolnictwa Polskiego". Czyżby inne jeszcze ministerstwa chciały mnie odznaczyć? Daj Boże!

2015-09-13

Stowarzyszenie docenione

Chcę się podzielić z Wami radością, gdyż podczas III Forum Przedsiębiorczości Powiatu Otwockiego Stowarzyszenie Kultury Mazowsza zostało nagrodzone za 9-letnią działalność szerzenia kultury. Statuetkę odebrałem jako prezes z rąk Jego Magnificencji Rektora WSGE w Józefowie dr Tadeusza Gracy. Wielkie dzięki za docenienie naszej społecznej pracy.

2015-09-13

Książka „Wyrzut sumienia”

No, w końcu została wydana moja najnowsza książka opowiadająca o transformacji z okresu PRL-u znaczonego władczą siłą sekretarzy PZPR do czasu nieporadnej demokracji po 1989 roku, a też rozluźnienia wszelkich zasad etycznych i moralnych, pokazana na przykładzie losu rodziny Hałasów ze wsi Stromiec. Książkę można nabyć w wydawnictwie Camvers poprzez e-maila: biuro@camvers.pl Życzę miłej lektury!

2015-01-07

Zapraszamy na spektakl Adama Mickiewicza- DZIADY cz.II

Adam Mickiewicz DZIADY cz.II Inscenizacja,reżyseria-Arkadiusz Głogowski Muzyka - Izabela Taraszkiewicz Ruch sceniczny-Ewa Kliszewska Obsada: Gustaw- Mikołaj Krawczyk/Jeremi Chołodniuk Guślarz- Arkadiusz Głogowski Widmo (Pan)- Stanisław Biczysko Dziewczyna- Karolina Michalik/Ewelina Ruszkin Starzec- Jarosław Gruda Aniołki- Gotard Głogowski, Tereska Piekarska Kruk- Przemysław Skoczek Sowa- Ewa Drzymała Diva-Kinga T.Głogowianka Sumienie-Izabela Taraszkiewicz Chór- aktorzy amatorzy z Powiatu Otwockiego Dziady jest to uroczystość obchodzona na cześc zmarłych przodków gdzie zastawia się miejsce rozmaitym jadłem , piciem i wywołuje się zmarłych. Nawiązując ty samym do dawnych obyczajów,również w Grecji za czasów homerycznych,w Skandynawii,na Wschodzie,...

Lud wierzy ,że potrawami i napojem i spiewem przynosi ulgę duszom czyśćcowym. W naszej inscenizacji ,zestawimy ze sobą postaci okresu staropo…

Czytaj cały tekst

Adam Mickiewicz DZIADY cz.II Inscenizacja,reżyseria-Arkadiusz Głogowski Muzyka - Izabela Taraszkiewicz Ruch sceniczny-Ewa Kliszewska Obsada: Gustaw- Mikołaj Krawczyk/Jeremi Chołodniuk Guślarz- Arkadiusz Głogowski Widmo (Pan)- Stanisław Biczysko Dziewczyna- Karolina Michalik/Ewelina Ruszkin Starzec- Jarosław Gruda Aniołki- Gotard Głogowski, Tereska Piekarska Kruk- Przemysław Skoczek Sowa- Ewa Drzymała Diva-Kinga T.Głogowianka Sumienie-Izabela Taraszkiewicz Chór- aktorzy amatorzy z Powiatu Otwockiego Dziady jest to uroczystość obchodzona na cześc zmarłych przodków gdzie zastawia się miejsce rozmaitym jadłem , piciem i wywołuje się zmarłych. Nawiązując ty samym do dawnych obyczajów,również w Grecji za czasów homerycznych,w Skandynawii,na Wschodzie,...

Lud wierzy ,że potrawami i napojem i spiewem przynosi ulgę duszom czyśćcowym. W naszej inscenizacji ,zestawimy ze sobą postaci okresu staropolskiego z charakterami współczesnymi.Lud przychodzi na Dziady z problemami szukając ratunku . Postaci to żywe trupy,wampiry energetyczne,ale również celebryci,oligarchowie,prawnicy,lekarze,...Dziady moga być dla nich ratunkiem. Gustaw –w tej roli Mikołaj Krawczyk- aktor (znany z Pierwsza Miłość,...wokalista) współczesny typ yuppies ,który wypalił się zawodowo,a także nie powiodło mu się w miłości(Diva) i popełnił samobójstwo.Przychodzi na „Dziady” aby zobaczyć ukochaną.Słysząc jej śpiew w finale,dołącza się wyjaśniając swój czyn.Premierowe wykonanie Upiora A.Mickiewicza jako utworu muzycznego!!!

Połączenie klasyki Divy z brzmieniem rocka Gustawa ucieleśnia ich związek na nowo. Diva (Pasterka)-w tej roli Kinga Głogowianka -aktorka(Pogoda na piątek,Na dobre i na złe,...) -doświadczona śpiewaczka,gwiazda,była prtnerką Gustawa ale zaptrzona w siebie nie traktowała zwiazku poważnie,wiedziała ,że jest on tylko chwilowy.Jednak po samobójstwie Gustawa gryzie ją sumienie.Wykonuje rzewną Arię.Premierowe wykonanie!!! Widmo -w tej roli wybitny aktor Stanisław Biczysko (mistrz Słowa,asystent Tadeusza Łomnickiego)-prezes,oligarcha,kanalia-wplątał w ciemne interesy Kruka ,wykorzystał i doprowadził do śmierci Sowę,ptaki to osoby którym zrobił za życia wiele złego.

Dziewczyna -w tej roli Karolina Michalik -aktorka (msicale,Kariera Nikodema Dyzmy,Mały Ksąże...)piękna,ponetna,nastolatka,która rozkochuje w sobie mężczyzn,korzysta z ich bogactwa,lubi prezenty,pieniadze,ale porzuca za każdym razem i nie ma zamiaru wiązać się na stałe. Dzieci -wtej roli 7 latkowie Gotard i Tereska -typ współczesnych dzieci ,których nie wolno karcić,rozpieszczonych przez rodziców,zaspokajane sa każdą zachcianką,są źle wychowywne,grają w gierki,na tabletach,przekonane są że życie to gra. Wydaje im się ,że są niesmiertelne. Guślarz -w tej roli Arkadiusz Głogowski (aktor Pogoda na piątek,ojciec Mateusz,inne,inscenizator) jest medium,jasnowidz,bioenergoterapeuta.Potrafi rozmawiać z duchami.Mistrz ceremonii.

Starzec -w tej roli Jarosław Gruda (mistrz drugiego planu Wesele,Kronika Wypadków miłosnych,...) pomocnik,skrzywiony,nawiedzony,uwielbia Dziady,zafascynowany Guślarzem. Sowa -w tej roli Ewa Drzymała (aktorka w Klanie)-była pracownica Pana,wypedzona na bruk. Zamarza z dzieckiem. Kruk -w tej roli Przemysław Skoczek ( aktor Teatru Jaracza w Otwocku)-pracownik Pana,prawa ręka,wykorzystany,wyrzucony z pracy,wplątany w ciemne interesy. oraz Aktorzy Teatru Karta z Karczewa a także mieszkańcy Powiatu Otwockiego. Zapraszamy!!!

2015-01-07

Przygoda ze sceną

Zaczęło się od poznania Arkadiusza Głogowskiego, aktora reżysera. Podczas przyjacielskiej rozmowy zaproponował bym coś napisał na scenę a on to wyreżyseruje. Pomyślałem czemu nie. A że zbliżała się 25 rocznica pierwszych w Polsce wolnych wyborów do parlamentu, pomny lat przed i po, napisałem groteskę Przesilenie. Opowiada ona o okresie ostatnich lat PRL-u, początku Solidarności, Okrągłym Stole, roli papieża Jana Pawła II w bezkrwawym obaleniu totalitaryzmu i obecnej, nieudolnej władzy, zżeranej przez ambicje poszczególnych partii politycznych. Sztukę wystawiliśmy w czerwcu 2014 roku na scenie Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury w Otwocku. Przyszły tłumy a owacjom na stojąco nie było końca.

Po wakacjach, po miesiącu prób, stowarzyszenie wystawiło Dziady cz. II Mickiewicza, znów znakomitej reżyserii Arka Głogowskiego i z nim w roli guślarza. Inscenizacja cieszyła się tak dużym powodzeniem, że wystawialiśmy ją pięć razy, w tym raz w Warszawie –Anin. Na usilne prośby mieszkańców Wawra groteskę Przesilenie też aktorzy zagrali w Wawrze a 13 grudnia w Otwocku. W roku bieżącym chcemy wystawić Wesele Wyspiańskiego a też coś, co już piszę ale nie zdradzę jeszcze o czym. Andrzej Kamiński

2015-01-07

Groteska „Przesilenie” 13 grudnia

Przesilenie, to groteska napisana przez dziennikarza Andrzeja Kamińskiego, prezesa Stowarzyszenia Kultury Mazowsza a wyreżyserowana przez znanego aktora Arkadiusza Głogowskiego. Odnosi się do minionych 25 lat od pierwszych wolnych wyborów parlamentarnych w Polsce. Autor jednak, by bardziej uwypuklić zmianę ustrojową, jaka miała miejsce w 1989 roku, pokazuje wszechwładnego sekretarza PZPR niewielkiego zakładu, zmuszającego między innymi do wstępowania w szeregi partii i donosicielstwa. W groteskowy sposób Kamiński przedstawia też okrągły stół, obietnice, deklaracje, z których nic nie wyniknęło a również zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki i zbawienną dla świata misję papieża Polaka.

Wystawiona była już kilka razy, w Otwocku i w Warszawie. Grają w niej aktorzy: Kinga Głogowska, Jarosław Gruda, Stanisław Górka, Stanisław Biczysko, Zdzisław Sobociński a też aktorzy amatorzy z Teatru Karta z Karczewa i młodzież z LO im. Słowackiego w Otwocku. Obejrzało tę groteskę około 700 osób w Warszawie i Otwocku a ich telefony czy bezpośrednie recenzje są niezwykle pozytywne.

2013-12-02

Chóry z powiatu dały popis

Już po raz jedenasty chóry z powiatu otwockiego zaprezentowały się, dając koncert w kościele parafii pw. Św. Wincentego a Paulo w Otwocku, w minioną niedzielę Po niedzielnej mszy, na dobry początek przeglądu, osiem chórów zaśpiewało wspólnie „Cecylio, Panno śpiewna” Juliusza Łuciuka pod dyrekcją Zbigniewa Siekierzyńskiego. Chóry tę pieśnią oddały hołd Św. Cecylii, patronce chórów, której święto przypada 22 listopada o czym przypomniał proboszcz ks. Bogdan Sankowski witając chóry, władze otwocka i powiatu a też licznie przybyłych miłośników chóralnych śpiewów. Następnie chóry, jeden po drugim, wykonały po trzy utwory a na zakończenie XI Powiatowego Przeglądu Chórów wspólnie zaśpiewały „Niby echo spoza świata” ks.

Antoniego Chłondowskiego pod dyrekcją Dominika Kozery a na organach akompaniował im Michał Korczyk. Po zasłużonych brawach Łukasz Płaczek, prowadzący przegląd z ramienia Stowarzy…

Czytaj cały tekst

Już po raz jedenasty chóry z powiatu otwockiego zaprezentowały się, dając koncert w kościele parafii pw. Św. Wincentego a Paulo w Otwocku, w minioną niedzielę Po niedzielnej mszy, na dobry początek przeglądu, osiem chórów zaśpiewało wspólnie „Cecylio, Panno śpiewna” Juliusza Łuciuka pod dyrekcją Zbigniewa Siekierzyńskiego. Chóry tę pieśnią oddały hołd Św. Cecylii, patronce chórów, której święto przypada 22 listopada o czym przypomniał proboszcz ks. Bogdan Sankowski witając chóry, władze otwocka i powiatu a też licznie przybyłych miłośników chóralnych śpiewów. Następnie chóry, jeden po drugim, wykonały po trzy utwory a na zakończenie XI Powiatowego Przeglądu Chórów wspólnie zaśpiewały „Niby echo spoza świata” ks.

Antoniego Chłondowskiego pod dyrekcją Dominika Kozery a na organach akompaniował im Michał Korczyk. Po zasłużonych brawach Łukasz Płaczek, prowadzący przegląd z ramienia Stowarzyszenia Kultury Mazowsza, podziękował chórom za wspaniałą ucztę muzyczną i poprosił Bogumiłę Więckowską, starostę otwocką a też Andrzeja Kamińskiego – prezesa Stowarzyszenia Kultury Mazowsza i proboszcza ks. Bogdana Sankowskiego o wręczenie chórom dyplomów a dyrygentom kwiatów. Po uhonorowaniu chórów i dyrygentów proboszcz ks. Sankowski zaprosił chóry i wszystkich obecnych w kościele do wspólnego zaśpiewania Apelu Jasnogórskiego, co zakończyło tegoroczny przegląd chórów z powiatu otwockiego, a były to: chór Andromeda składający się z uczniów Szkoły Podstawowej Nr 6, którym dyrygowała Anna Ćwiklińska, chór Wawrzyniacy działający przy parafii św.

Wawrzyńca w Gliniance z dyrygentem Zbigniewem Jóźwickim, chór Mienia River Gospel Choir działający przy Gminnym Ośrodku Kultury w Wiązownie z dyrygentem Malwiną Borkowicz, chór Schola Cantorum Maximilianum z parafii św. Maksymiliana Kolbe w Józefowie z dyrygentem Zbigniewem Siekierzyńskim, chór Concordia działający przy Otwockim Centrum Kultury z dyrygentem Jerzym Łysiakiem, chór Via Musica z parafii św. Teresy z dyrygentem Sławomirem Łobaczewskim, chór Cantores Reginae Poloniae z dyrygentem Dominikiem Kozerą z parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Otwocku na Kresach i chór Lira z parafii św. Wincentego a Paulo z dyrygentem Czesławem Woszczykiem.

I choć tegoroczny XI Powiatowy Przegląd Chórów zorganizowany został przez Powiat, Parafię Św. Wincentego a Paulo i Stowarzyszenie Kultury Mazowsza, to głównym motorem jego był Czesław Woszczyk, który jedenaście lat temu wymyślił ten przegląd i przez dziesięć lat, gdy był jeszcze dyrektorem Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury a jednocześnie dyrygentem chóru „Lira”, je organizował. Andrzej Kamiński

2013-10-21

Promocja Kołbielszczyzny

Bibliotekarze powiatu otwockiego a też niektórzy samorządowcy skorzystali z zaproszenia Stowarzyszenia Kultury Mazowsza i wójta gminy Kołbiel, by wziąć udział w promocji albumu „Kołbielszczyzna wczoraj i dziś”, która odbyła się 18 października w Powiatowym MDK. Adam Budyta – wójt gminy Kołbiel i wydawca, Aneta Bartnicka – przewodnicząca komisji kultury i oświaty rady powiatu, Andrzej Kamiński – prezes stowarzyszenia, pomysłodawca i osoba, która album opracowała merytorycznie i redakcyjnie – przywitali gości i krótko przedstawili kolejne etapy powstawania albumu. Od odkrycia zdjęć Kołbielszczyzny z lat 60-tych w Muzeum Sztuki Ludowej prof. Mariana Pokropka w Otrębusach, po ich wybór i zakup do prac nad wydaniem w formie albumu.

Natomiast historię powstania kołbielskiej wycinanki przypomniał Robert Beller – dyrektor otwockiej biblioteki a też autor jednego z rozdziałów albumu. Po prelekcji…

Czytaj cały tekst

Bibliotekarze powiatu otwockiego a też niektórzy samorządowcy skorzystali z zaproszenia Stowarzyszenia Kultury Mazowsza i wójta gminy Kołbiel, by wziąć udział w promocji albumu „Kołbielszczyzna wczoraj i dziś”, która odbyła się 18 października w Powiatowym MDK. Adam Budyta – wójt gminy Kołbiel i wydawca, Aneta Bartnicka – przewodnicząca komisji kultury i oświaty rady powiatu, Andrzej Kamiński – prezes stowarzyszenia, pomysłodawca i osoba, która album opracowała merytorycznie i redakcyjnie – przywitali gości i krótko przedstawili kolejne etapy powstawania albumu. Od odkrycia zdjęć Kołbielszczyzny z lat 60-tych w Muzeum Sztuki Ludowej prof. Mariana Pokropka w Otrębusach, po ich wybór i zakup do prac nad wydaniem w formie albumu.

Natomiast historię powstania kołbielskiej wycinanki przypomniał Robert Beller – dyrektor otwockiej biblioteki a też autor jednego z rozdziałów albumu. Po prelekcji Andrzej Kamiński zapowiedział występ zespołów: - Odnosząc się do tytułu albumu chcemy państwu zaprezentować zespół Koła Gospodyń Wiejskich z Rudzienka, który przypomni dawne piosenki kołbielskie i zespół młodzieżowy z gimnazjum w Kołbieli „Kołbielczaki”. Bo jak państwo macie okazję się przekonać, tradycja kołbielskiego regionu jest kontynuowana a więc w ciąż żywa. W międzyczasie proszę się częstować sójkami kołbielskimi, które zgodnie z dawną recepturą zostały wczoraj upieczone – zachęcał prezes Kamiński.

Po znakomitym występie obu zespołów, głos zabrała minister Bożena Żelazowska, mówiąc że kultywowanie dawnych zwyczajów a też różnych obrządków pozwala nam mieć tożsamość, co jest niezwykle ważne w dzisiejszym, zapędzonym świecie. I też zachęciła do częstowania się ciastem drożdżowym, które sama upiekła, wg przepisu swojej babci z Lubelszczyzny na dzisiejszą uroczystość. Na zakończenie wójt Adam Budyta rozdawał bibliotekarzom i gościom album. Prawie wszyscy prosili Adama Budytę, Andrzeja Kamińskiego i Anetę Bartnicką o dedykacje, co współautorzy z chęcią czynili. Wcześniej promocja albumu miała miejscena inauguracji roku szkolnego 2013/2014 w Gimnazjum im.

Oskara Kolberga w Kołbieli, podczas otwarcia biblioteki szkolnej w Kołbieli, na sesji rady gminy Kołbiel, na której książkę wręczono radnym, sołtysom i mieszkańcom. A kilka dni później album rozdano podczas sesji rady powiatu w Otwocku wszystkim radnym. DK

2013-09-05

Album „Kołbielszczyzna wczoraj i dziś” już się ukazał.

Wydawnictwo camVers s.c. z Bydgoszczy, która znakomicie edytorsko go wydrukowała, dostarczyła 1000 egz. do Gminy Kołbiel. Album, zgodnie z zapewnieniami wójta Adama Budyty, ma być dystrybuowany do szkół, bibliotek, domów kultury a też samorządów powiatów: mińskiego, garwolińskiego i otwockiego i różnych samorządów gminnych. Ma też służyć jako nagrody w różnego rodzaju konkursach. Ze swojej strony Stowarzyszenie Kultury Mazowsza, które album na zlecenie Gminy Kołbiel opracowało, życzy Czytelnikom miłej lektury a też zadumy nad czasem, który w Regionie Kołbielskim upłynął, zabierając ze sobą bezpowrotnie zwyczaje, obrzędy a nawet sprzęty gospodarskie, jakimi wówczas mieszkańcy się posługiwali.

Pociechą jest, że kołbielska tradycja podtrzymywana jest przez szkolną młodzież i różnego rodzaju zespoły śpiewacze i taneczne. Chwała im za to. Andrzej Kamiński

2013-07-07

"The Look Of The Year" woj. Mazowieckiego 2013

Stowarzyszenie Kultury Mazowsza było organizatorem pierwszego na Mazowszu konkursu wyboru modelek. Stało się to dzięki przyznaniu nam licencji przez agencję IGO-ART z Łodzi, organizatora ogólnopolskiego konkursu TLOTY. Przez prawie miesiąc trwały castingi w prawie wszystkich stolicach powiatów Mazowsza, czym zajmował się inicjator, niezmordowany w działaniach artystycznych stowarzyszenia Łukasz Płaczek. 6 lipca, w gościnnym hotelu „Sobienie Królewskie” w Sobieniach Szlacheckich odbył się finał, w którym uczestniczyło dziesięć najpiękniejszych dziewcząt z województwa. Jury w składzie: Jagoda Włodarczyk – prezes agencji IGO ART, organizator ogólnopolskiego The Look of the year 2013, Mirosław Pszonka – wicestarosta otwocki, Agata Bryl – Miss Polonia woj.

łódzkiego 2013, Paweł Sienica – dyrektor hotelu Sobienie Królewskie i Łukasz Płaczek – dyrektor konkursu TLOTY Mazowsza 2013 przyznało pierwsze miejsce Sylwii Gawron z Siedlec, drugie Marcie Januszaniec z Warszawy i trzecie Darii Lenartowicz z Pilawy. Przyznało też dwie tzw. dzikie karty dla Katarzyny Mikulskiej z Siedlec i Katarzyny Barcikowskiej z Pilawy. Nagrodą Tygodnika Regionalnego, patrona medialnego konkursu, obdarowano Magdalenę Kot z Karczewa. Finał ubogacił artystycznie wokalista Grzegorz Wilk, wykonując znane przeboje światowe. Andrzej Kamiński - prezes

2013-05-11

Album już niebawem

Prace nad albumem „Kołbielszczyzna wczoraj i dziś” idą pełną parą a w związku z tym może się on już ukazać drukiem pod koniec czerwca. Będzie on liczył 248 stron, z czego aż 24 strony kolorowe, ukazujące Region Kołbielski dziś. Przyspieszenie prac nad realizacją projektu, zleconego Stowarzyszeniu przez Gminę Kołbiel jako wydawcy, stało się możliwe dzięki pomocy współwydawców: Urzędu Marszałkowskiemu Województwa Mazowieckiego, Powiatu Otwockiego, Gminy Kołbiel, Gminy Wiązowna, Banku Spółdzielczego w Otwocku, Nadleśnictwu Celestynów, Spółdzielni Rzemieślniczej „Otwock” a też firmie „Wielbet” ze Starej Wsi I i „Witoplast” z Rudna. Andrzej Kamiński SPONSORZY:

2013-04-30

Kołbielszczyzna wczoraj i dziś

Stowarzyszenie Kultury Mazowsza wygrało konkurs, ogłoszony przez Gminę Kołbiel i Powiat Otwocki, na opracowanie i wydanie albumu pt: „Kołbielszczyzna wczoraj i dziś”. W albumie znajdą się fotografie prof. Mariana Pokropka z lat 1969-1971 obrazujące wsie i ich mieszkańców z terenu dzisiejszego powiatu otwockiego, mińskiego i garwolińskiego. Znajdą się także zdjęcia z dawnych lat od dzisiejszych mieszkańców Ziemi Kołbielskiej a również zdjęcia współczesne wykonane przez Anetę Bartnicką, Jacka Kałuszkę i Andrzeja Kamińskiego. W albumie znajdą się też opisy i artykuły autorstwa dr Justyny Otwinowskiej, pracownika Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, Roberta Bellera, dyrektora Publicznej Biblioteki Miejskiej w Otwocku, Anety Bartnickiej, nauczycielki Publicznego Gimnazjum w Kołbieli, Andrzeja Kamińskiego, pisarza a też rozmowa z prof.

Marianem Pokropkiem, przeprowadzona przez Andrz…

Czytaj cały tekst

Stowarzyszenie Kultury Mazowsza wygrało konkurs, ogłoszony przez Gminę Kołbiel i Powiat Otwocki, na opracowanie i wydanie albumu pt: „Kołbielszczyzna wczoraj i dziś”. W albumie znajdą się fotografie prof. Mariana Pokropka z lat 1969-1971 obrazujące wsie i ich mieszkańców z terenu dzisiejszego powiatu otwockiego, mińskiego i garwolińskiego. Znajdą się także zdjęcia z dawnych lat od dzisiejszych mieszkańców Ziemi Kołbielskiej a również zdjęcia współczesne wykonane przez Anetę Bartnicką, Jacka Kałuszkę i Andrzeja Kamińskiego. W albumie znajdą się też opisy i artykuły autorstwa dr Justyny Otwinowskiej, pracownika Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, Roberta Bellera, dyrektora Publicznej Biblioteki Miejskiej w Otwocku, Anety Bartnickiej, nauczycielki Publicznego Gimnazjum w Kołbieli, Andrzeja Kamińskiego, pisarza a też rozmowa z prof.

Marianem Pokropkiem, przeprowadzona przez Andrzeja Kamińskiego i Jacka Kałuszkę dla „Linii Otwockiej”. Album ukaże się drukiem w sierpniu w nakładzie 1000 egzemplarzy i formacie A-4. Autor opracowania zwraca się do wszystkich tych osób, które posiadają w swoich domowych, rodzinnych archiwach fotografie z dawnych i dzisiejszych lat. Prosimy je kierować na adres emailowy: pandurmen@interia.pl albo adres pocztowy: Stowarzyszenie Kultury Mazowsza 05-430 Celestynów ul. Wąska 6. Najciekawsze będą opublikowane z podaniem nazwiska autora. Andrzej Kamiński

2012-11-12

Premiera filmu "Kołbielskie Wesele"

I się dokonało. Praca wszystkich zespołów ludowych z powiatu otwockiego a także aktorów amatorów została zwieńczona premierą filmu „Kołbielskie Wesele”. Sala widowiskowa Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury w Otwocku pękała w szwach 9 listopada. Przybyli bowiem goście z trzech powiatów: Mińskiego, garwolińskiego i otwockiego a też z Warszawy. Premierę rozpoczęto Wieczornicą, podczas której zaprezentowały swój śpiew zespoły, przedstawiono aktorów a śpiewak z Opery Narodowej w Warszawie, baryton Andrzej Zagdański zaśpiewał (specjalnie na tę okazję) piosenkę ludową. Później był film a po jego projekcji długie, długie owacje i kwiaty dla twórców a w foyer gratulacje, uściski...i śpiew zespołów a nawet tańce.

Kto nie był niech żałuje, bo atmosfera zrobiła się iście rodzinna. Poniżej prezentujemy zdjęcia kol. Rysia Szczęsnego z Wiązowny. Andrzej Kamiński --> -->

2012-11-11

Film powstał dzięki pracy i pomocy

Wystąpili: Wędrowiec – Przemek Skoczek Młoda – Ilona Drożdż Młody – Michał Jarzębski Matka młodej – Ewa Koc Ojciec młodej – Andrzej Niziołek Matka młodego – Wanda Jedynak Ojciec młodego – Andrzej Kamiński Starsza druhna – Klaudia Niedźwiecka Starszy drużba – Piotr Rumak i Adrian Rokicki Swat – Bogdan Strzeżysz Akordeonista – Stanisław Bąk Skrzypce – Iza Taraszkiewicz Kramarka – Bogumiła Araszkiewicz Pastuszka - Katarzyna Czajka Praczki – Marianna Rokicka, Genowefa Szczęsna, Janina Kubajek i Bronisława Czajka Druhny – Nina Bartnicka, Olga Bartnicka, Diana Urbaniak, Maryla Jasińska, Ewa Zawadka Drużbowie – Damian Kamiński, Wojciech Fedków, Mateusz Obłoza Wozacy – Jan Żaczyk, Stanisław Żołądek, Witt Laskus Zespoły : Zespół Śpiewaczy „Mlądz” z Mlądza, Koło Gospodyń Wiejskich „Wawrzynioki” z Glinianki, Kądziołeczka z Osiecka, Zespół Śpiewaczy Koła Gospodyń Wiejskich z Rudzienka, Zespół Wokaln…

Czytaj cały tekst

Wystąpili: Wędrowiec – Przemek Skoczek Młoda – Ilona Drożdż Młody – Michał Jarzębski Matka młodej – Ewa Koc Ojciec młodej – Andrzej Niziołek Matka młodego – Wanda Jedynak Ojciec młodego – Andrzej Kamiński Starsza druhna – Klaudia Niedźwiecka Starszy drużba – Piotr Rumak i Adrian Rokicki Swat – Bogdan Strzeżysz Akordeonista – Stanisław Bąk Skrzypce – Iza Taraszkiewicz Kramarka – Bogumiła Araszkiewicz Pastuszka - Katarzyna Czajka Praczki – Marianna Rokicka, Genowefa Szczęsna, Janina Kubajek i Bronisława Czajka Druhny – Nina Bartnicka, Olga Bartnicka, Diana Urbaniak, Maryla Jasińska, Ewa Zawadka Drużbowie – Damian Kamiński, Wojciech Fedków, Mateusz Obłoza Wozacy – Jan Żaczyk, Stanisław Żołądek, Witt Laskus Zespoły : Zespół Śpiewaczy „Mlądz” z Mlądza, Koło Gospodyń Wiejskich „Wawrzynioki” z Glinianki, Kądziołeczka z Osiecka, Zespół Śpiewaczy Koła Gospodyń Wiejskich z Rudzienka, Zespół Wokalno-Taneczny z SP Kołbiel „Kajducki” pod kierownictwem Agaty Michalczyk i opieką Grażyny Główki, Zespół „Wiejskie Klimaty” z Gliny, Zespół Muzyczny „Relaks” z Woli Duckiej i Zespół Muzyczny Stanisława Ptasińskiego z Wielgolasu.

Dokumentacja filmu – Anna Maria Rosłaniec Reżyseria: Michał Piskorski Montaż: Ewa Turczańska Zdjęcia: Jadwiga Szałańska Scenariusz: Andrzej Kamiński Konsultacja scenariuszowa: Aneta Bartnicka W filmie wykorzystano dom w Wólce Dłużewskiej państwa Żołądków, Izbę Regionalną w Gliniance, plac targowy w Kołbieli i Karczmę Człekówka a także wycinanki Małgorzaty Belkiewicz. Stowarzyszenie Kultury Mazowsza z serca dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do powstania filmu: aktorom, zespołom i sponsorom, bez hojności których nie była by możliwa realizacja filmu pt. „Wesele Kołbielskie”. Oto darczyńcy : Powiat Otwocki – starosta Bogumiła Więckowska i wicestarosta Mirosław Pszonka Powiat Mińsk Mazowiecki – starosta Antoni Jan Tarczyński Bank Spółdzielczy Otwock – prezes Wanda Czarnocka Bank Spółdzielczy Mińsk Mazowiecki – prezes Halina Strzębska Gmina Kołbiel – wójt Adam Budyta Gmina Wiązowa – wójt Anna Bętkowska Gmina Sobienie-Jeziory – wójt Stanisław Wirtek Nadleśnictwo Celestynów – nadleśniczy Artur Dawidziuk Spółdzielnia Rzemieślnicza Otwock – prezes Maciej Zieliński Stowarzyszenie Ruch Aktywności Społeczno-Gospodarczej 'Wola', Wola Ducka STOK Deweloper – prezes Barbara Stocka Szkoła Języków Obcych w Mińsku Mazowieckim – Tomasz Paudyna Masarnia Lubice – Marek Mazek Zakłady Piekarskie „OSKROBA” - Agnieszka i Dariusz Oskroba Piekarnia „Staropolska” – Ryszard Krawczyk Karczma Człekówka – Marcin Wojnicz PPHU „LEKARO – Joanna Zagórska Hotel „Relaks” z Woli Duckiej – Stanisław Andrzej Niziołek

2012-09-06

Tradycji stało się zadość

Padł ostatni klaps na planie filmu „Wesele kołbielskie”, będącego zapisem obyczajów wciąż żywych, ale jednak bliskich zapomnienia. Czy inscenizowany dokument pozwoli im dłużej przetrwać? Oby tak było Z dawnymi obyczajami jest tak, że pozostają w pamięci za sprawą wąskiego grona pasjonatów. Oni są tym pasem transmisyjnym, między przeszłością, a teraźniejszością. Od tego, na ile aktywnie i pomysłowo potrafią się swoją pasją dzielić, zależy to, czy tradycja przetrwa wśród ludzi, czy tylko w inkubałach historyków. Piewczyni folkloru i nauczycielka kołbielskiego gimnazjum, Aneta Bartnicka wpadła na pomysł, jak przybliżać młodzieży dawne obyczaje kołbielszczyzny, która w naszym rejonie słynie ze szczególnego i pięknego folkloru.

Przybliżyć i zarazić bakcylem. Od kilku już lat organizuje w szkole inscenizacje kołbielskiego wesela. Do tych, swego rodzaju przedstawień zaprasza też młodych, co poz…

Czytaj cały tekst

Padł ostatni klaps na planie filmu „Wesele kołbielskie”, będącego zapisem obyczajów wciąż żywych, ale jednak bliskich zapomnienia. Czy inscenizowany dokument pozwoli im dłużej przetrwać? Oby tak było Z dawnymi obyczajami jest tak, że pozostają w pamięci za sprawą wąskiego grona pasjonatów. Oni są tym pasem transmisyjnym, między przeszłością, a teraźniejszością. Od tego, na ile aktywnie i pomysłowo potrafią się swoją pasją dzielić, zależy to, czy tradycja przetrwa wśród ludzi, czy tylko w inkubałach historyków. Piewczyni folkloru i nauczycielka kołbielskiego gimnazjum, Aneta Bartnicka wpadła na pomysł, jak przybliżać młodzieży dawne obyczaje kołbielszczyzny, która w naszym rejonie słynie ze szczególnego i pięknego folkloru.

Przybliżyć i zarazić bakcylem. Od kilku już lat organizuje w szkole inscenizacje kołbielskiego wesela. Do tych, swego rodzaju przedstawień zaprasza też młodych, co pozwala im zaangażować się mocniej. Wszak uczestnictwo w każdym chyba przedsięwzięciu wiąże nas z nim bardziej, niż tylko rola widza. Teraz, wraz z Andrzej Kamiński z Stowarzyszenia Kultury Mazowsza, poszli krok dalej, przystępując do realizacji filmowej adaptacji, której podjął się młody warszawski reżyser, Michał Piskorski. Zdjęcia do filmu odbywały się w dwóch etapach. W lipcu zarejestrowane zostały obyczaje związane z zalotami, swatami, zrękowinami i towarzyszące im „obrazki” z kołbielskiej wsi.

W poprzednią sobotę, 1 września, w gościnnych progach Karczmy w Człekówce, spotkaliśmy się ponownie, by odtworzyć z rozmachem tradycyjne wesele, nie pomijając żadnego z dawnych obyczajów, nad czym czuwała mistrzyni ceremonii, Aneta Bartnicka, opowiadając o wszystkim, co przedstawiano. Goście przybyli tłumnie, a stoły uginały się od jadła i napojów. Pojawili się wszyscy najważniejsi włodarze, ze starostą Bogumiłą Więckowską i wójtem gminy Kołbiel Adamem Budytą na czele. Swoje reprezentacje wystawiły wszystkie niemal zespoły ludowe z powiatu: Zespół Śpiewaczy Mlądz, Koło Gospodyń Wiejskich „Wawrzynioki” z Glinianki, osiecka Kądziołeczka, Zespół Śpiewaczy Koła Gospodyń Wiejskich z Rudzienka, „Wiejskie Klimaty” i zespół ze SP Kołbiel „Kajducki”.

I wszyscy ubrani na lodowo! I ja tam byłem, mięsiwo jadłem i gorzałkę piłem i jak na wędrownego dziada przystało, wieść o tym, co działo się na weselu, przekazuję dalej. Oj, a działo się dużo! I śmiech i rozmowy i tańce, o swawolach wspominać nie będę, bo nawet, jeśli były, mówić o nich publicznie nie uchodzi. Film zrealizowany został pod patronatem Marszałka Województwa Mazowieckiego Adama Struzika. Patronat medialny: „Linia Otwocka” i „Co słychać”. Przemek Skoczek, Linia Otwocka Andrzej Kamiński, prezes stowarzyszenia, producent filmu : Ziemia Kołbielska, obejmująca swym zasięgiem powiat miński, otwocki i garwoliński, wciąż tętni, jak mało który region w kraju, ludowością.

Uczniowie szkół wycinają kogutki, podczas uroczystości ubierają się w stroje kołbielskie a w święto Bożego Ciała w Kołbieli odbywa się parada wiernych, ubranych po kołbielsku. Do tego inscenizacje wesela kołbielskiego, w gimnazjum, w których, poza młodzieżą, biorą udział nauczyciele i zaproszeni z powiatu mińskiego i otwockiego goście. Są też w powiatach zespoły śpiewacze, pamiętające dawne pieśni i przyśpiewki. Obserwując to wszystko pomyślałem, że jest to ostatni moment, by zarejestrować wszystkie te wspaniałe działania. Napisałem zatem scenariusz filmu, który ma dla przyszłych pokoleń zachować ludowość Ziemi Kołbielskiej. Wszystko to okraszone jest śpiewem i tańcem.

Są też sceny targu w Kołbieli, śmigusa, pranie kijankami w rzece i jest wiele obrazów ukazujących piękno tej Ziemi. A wszystko po to, by w natłoku codzienności nie uszło naszej uwadze to, co wiąże nas z tą ziemią i jej tradycją. Przy okazji chcę gorąco podziękować sponsorom i wydziałowi promocji otwockiego starostwa a szczególnie jego kierowniczce, Annie Marii Rosłaniec.

2012-09-05

Bogdan Loebl uhonorowany

Z dumą i satysfakcją oznajmiamy całemu światu, że honorowy członek naszego stowarzyszenia, Bogdan Loebl został uhonorowany Nagrodą Marszałka Województwa Mazowieckiego za swoją twórczość literacką. Nagroda została wręczona podczas uroczystej gali 16 listopada w Teatrze Polskim. Bogdan Loebl – poeta, prozaik, publicysta, autor słuchowisk, tekstów bluesowych i popularnych piosenek. We wszystkich jego utworach, szczególnie w poezji, odnaleźć można zachwyt nad pięknem Mazowsza. Napisał i wydał 28 książek, m.in. powieść „Złota Trąbka” – nagrodzona w 2003 roku warszawską Premierą Literacką. Natomiast jego tomik poezji „Kwiat odwrócony. Kwiaty rzeźne” otrzymał w 2006 roku Nagrodę Literacką im.

Wł. Reymonta. Ostatnio zaś wydana powieść „Dymek, mesjasz zwierząt” rozeszła się w tempie błyskawicznym i ma być niebawem wznowiona. Z inicjatywy Loebla powstał w Otwocku Komitet Budowy Ławeczki znanej wokalistki Miry Kubasińskiej, która przez wiele lat buła mieszkanką Otwocka, a dla której pisał teksty, podobnie jak dla Stana Borysa, Grzegorza Markowskiego i wielu innych znanych piosenkarzy. Bogdan Loebl znajduje też czas na współpracę z tygodnikiem „Linia Otwocka”.

2010-10-20

Warsztaty w Chlewiskach

Przez cztery dni (14-17 października) w Domu Pracy Twórczej „Reymontówka” w Chlewiskach odbywały się „Warsztaty Liderów” przygotowane i prowadzone przez Stowarzyszenie Kultury Mazowsza Pierwszego dnia wykładowcy starali się przybliżyć uczestnikom, dyrektorom placówek kulturalnych z terenu powiatu siedleckiego, możliwości otrzymywania wsparcia finansowego z różnych programów unijnych, a także wyjaśniali, jak pisać wnioski, by pieniądze otrzymać. Prezes stowarzyszenia, dziennikarz, Andrzej Kamiński, w swoim wystąpieniu podkreślił, by kierownicy i pracownicy gminnych ośrodków wyławiali osoby, które pragną działać na rzecz innych i na rzecz swojego otoczenia.

- O takie osoby należy zadbać, otoczyć opieką merytoryczną i wspierać w pomysłach i działaniach - mówił prezes Kamiński. - Ważne jest też, by namawiać te osoby do tworzenia stowarzyszeń, które niczym kręgi na wodzie będą rozszerzać twór…

Czytaj cały tekst

Przez cztery dni (14-17 października) w Domu Pracy Twórczej „Reymontówka” w Chlewiskach odbywały się „Warsztaty Liderów” przygotowane i prowadzone przez Stowarzyszenie Kultury Mazowsza Pierwszego dnia wykładowcy starali się przybliżyć uczestnikom, dyrektorom placówek kulturalnych z terenu powiatu siedleckiego, możliwości otrzymywania wsparcia finansowego z różnych programów unijnych, a także wyjaśniali, jak pisać wnioski, by pieniądze otrzymać. Prezes stowarzyszenia, dziennikarz, Andrzej Kamiński, w swoim wystąpieniu podkreślił, by kierownicy i pracownicy gminnych ośrodków wyławiali osoby, które pragną działać na rzecz innych i na rzecz swojego otoczenia.

- O takie osoby należy zadbać, otoczyć opieką merytoryczną i wspierać w pomysłach i działaniach - mówił prezes Kamiński. - Ważne jest też, by namawiać te osoby do tworzenia stowarzyszeń, które niczym kręgi na wodzie będą rozszerzać twórcze działania, by polskie wsie i miasteczka nie gnuśniały w bezczynności - podkreślał prezes. Z kolei, zaproszone przez SKM panie z Urzędu Marszałkowskiego, pokazywały i wyjaśniały, jak poprawnie napisać wniosek, na jakie zadania pieniądze można otrzymać.... Drugiego dnia wszyscy udali się w teren, by przyjrzeć się i wspomóc radą działające placówki kultury. W następne dwa dni w szkoleniu i warsztatach wzięły udział osoby, które same zgłosiły się, albo zostały wyłonione przez specjalistę do spraw rekrutacji SKM, a wyrokujący nadzieję na przyszłych liderów w swoich małych środowiskach.

Tym osobom, podczas zajęć, wyjaśniano, jak założyć stowarzyszenie, jakie dokumenty należy zgromadzić i dołączyć do wniosku o fundusze unijne, na przykład z Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych, czy poszczególnych departamentów urzędu marszałkowskiego. - Jestem zadowolony z przebiegu warsztatów, a co ważniejsze z aktywnego uczestnictwa osób młodych - zwierza się prezes Kamiński. Również zadowolony był gospodarz Marek Błaszczyk, dyrektor „Reymontówki”, gdyż przy całym swoim wieloletnim doświadczeniu, dużo dowiedział się o nowych inicjatywach i programach. Po zakończeniu warsztatów wszyscy uczestnicy otrzymali dyplomy.

2008-04-02

Wielkanoc w kadrze

Stowarzyszenie Kultury Mazowsza, mając wsparcie finansowe samorządu mazowieckiego zorganizowało wiosną 2008 roku konkurs fotograficzny pt: Ludowe Obrzędy Wielkanocne na Mazowszu. Wzięło w nim udział kilkudziesięciu fotografików profesjonalnych i amatorów. Najlepsze prace oceniło jury, wyłaniając laureatów. Część prac zamieściliśmy w okolicznościowym wydawnictwie. Jury pod przewodnictwem Jerzego Andrasiaka, fotografika, podczas posiedzenia w dniu 20 maja 2008 roku i zapoznaniu się z kilkudziesięcioma pracami konkursowymi wyłoniło najlepszych autorów. I miejsce zdobył Jacek Kałuszko za zdjęcie „Łyse”, przedstawiające procesję w czasie Niedzieli Palmowej w Łysych.

II miejsce zdobyła Aneta Bartnicka za zdjęcie „Śmigus dyngus”, przedstawiające grupę młodych osób oblewających się wodą. III miejsce zdobył Mikołaj Bieniada za zdjęcie „Wielkanocne robótki 1” przedstawiające osoby tworzące w świetlicy wiejskiej w Gliniance wielkanocne palmy. Jury stwierdza, że tematyka prac była szeroka i niezwykle interesująca. Niestety wiele prac, z powodów formalnych (nie zastosowania się do regulaminu), zostało odrzuconych.

2008-03-30

Pułtuskie warsztaty liderów

26-29 marca, w Bobach i Pułtusku trwały „Warsztaty Liderów”, zorganizowane przez Stowarzyszenie Kultury Mazowsza wespół z Towarzystwem Przyjaciół Ziemi Pułtuskiej. Zgodnie z założeniem wzięło w nich udział 30 beneficjentów, mieszkańców powiatu pułtuskiego, w tym pięcioro nieaktywnych zawodowo. Pierwszego dnia uczestników warsztatów odwiedził starosta, Andrzej Dolecki a drugiego dnia wicedyrektor departamentu kultury, promocji i turystyki urzędu marszałkowskiego województwa mazowieckiego, Bożena Żelazowska. - W wielu miejscowościach naszego województwa nie ma kina, a nawet domu kultury – mówiła dyrektor Żelazowska. - Wybranie się do teatru, to już poważne wydarzenie, na które przecież nie wszystkich stać.

Takie małe miejscowości, chociaż wszyscy się tu znamy, charakteryzują się często niewielkim potencjałem samo organizacyjnym. Dlatego wraz z kolegami za Stowarzyszenia Kultury Mazowsza po…

Czytaj cały tekst

26-29 marca, w Bobach i Pułtusku trwały „Warsztaty Liderów”, zorganizowane przez Stowarzyszenie Kultury Mazowsza wespół z Towarzystwem Przyjaciół Ziemi Pułtuskiej. Zgodnie z założeniem wzięło w nich udział 30 beneficjentów, mieszkańców powiatu pułtuskiego, w tym pięcioro nieaktywnych zawodowo. Pierwszego dnia uczestników warsztatów odwiedził starosta, Andrzej Dolecki a drugiego dnia wicedyrektor departamentu kultury, promocji i turystyki urzędu marszałkowskiego województwa mazowieckiego, Bożena Żelazowska. - W wielu miejscowościach naszego województwa nie ma kina, a nawet domu kultury – mówiła dyrektor Żelazowska. - Wybranie się do teatru, to już poważne wydarzenie, na które przecież nie wszystkich stać.

Takie małe miejscowości, chociaż wszyscy się tu znamy, charakteryzują się często niewielkim potencjałem samo organizacyjnym. Dlatego wraz z kolegami za Stowarzyszenia Kultury Mazowsza postanowiłam zapytać ludzi, którzy mieszkają w małych miejscowościach Mazowsza, co ich zdaniem należałoby uczynić, aby poprawić warunki życia, właściwie „jakość życia” w swojej miejscowości. Problemów, którymi natychmiast należy się zająć jest wiele. W każdej miejscowości są oczywiście inne priorytety. W jednej, to niszczejące przepiękne kapliczki przydrożne, które są najmniej odporne na upływ czasu. W innej, to zaniedbane zabytki chłopskiej architektury drewnianej, wiatraki, młyny, kościoły, pałace, dworki, brak domu kultury czy ogniska pozaszkolnego.

Wszędzie tam powinien pojawić się społecznik, który zajmie się organizacją życia społecznego. Niektóre miejscowości, mające więcej szczęścia, mają swojego przywódcę. Często jest nią przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich, sołtys bądź lokalny polityk. Wraz z kolegami ze Stowarzyszenia postawiliśmy sobie jeden cel – edukację. Tak powstał pomysł szkolenia „Warsztaty Liderów” – czyli dotarcie do jak największego grona osób potrafiących skupić wokół siebie inne osoby i skutecznie zachęcić do działania. To, że państwo przyjęliście zaproszenie i dziś jesteście z nami świadczy, że macie wolę zostania LIDEREM – podkreśliła Żelazowska a także wyjaśniała, że kiedy założą stowarzyszenie, na jakie zadania mogą składać wnioski do urzędu marszałkowskiego.

Natomiast prezes SKM, Andrzej Kamiński tłumaczył uczestnikom, jak założyć grupę inicjatywną, jak zarejestrować stowarzyszenie, towarzystwo, czy fundację i do których instytucji, pukać, by otrzymać wsparcie finansowe. Inni trenerzy zaś starali się wykazać, że mała miejscowość, czy wieś nie musi być głucha i cicha, bo może w niej tętnić życie kulturalne, a na przykład Ryszard Nowaczewski tłumaczył, jak zorganizować koncert z udziałem artystów z tzw. najwyższych półek, a Marek Błaszczyk, jak przeprowadzić udany plener malarski. O środkach unijnych natomiast mówiła Anna Choma. Bardzo interesujące warsztaty przeprowadził redaktor naczelny New Light Times, fotografik, Janusz Maciejowski.

Beneficjentów warsztatów „wciągnął” w szeroką dyskusję, podczas której mówili oni o swoich miejscowościach, otoczeniu i marzeniach. – Chciałabym reaktywować w mojej wsi koło gospodyń – mówiła na przykład Hanna Czaplicka, rolniczka z pod Winnicy. – Jednak zależy mi, by to koło było formalnie zarejestrowane a tym samym miało możliwość korzystania z dobrodziejstw dotacji unijnych, gdyż mamy duże plany, co do odnowy naszej małej miejscowości. Ludzie u nas nie są bogaci, ot żyją z niewielkich pensyjek i uprawy roli. Często więc nie stać ich wyreperować płot, pomalować go, odnowić kapliczkę, świetlicę...Koło Gospodyń ma nam w tym pomóc. Jestem wdzięczna, że zostałam zaproszona do udziału w „Warsztatach”, bo mogę wiele dowiedzieć się, choćby jak zarejestrować koło i gdzie szukać wsparcia.

– mówi pani Hanna. Z kolei młody członek pułtuskiego WOPR dodaje, że jego i kolegów marzeniem jest uczynić z Pułtuska polską Wenecję. – Są do tego kapitalne warunki. Jest sieć kanałów okalających miasto, tylko niestety część z nich jest zasypana. Zgłosiłem się na „warsztaty”, by dowiedzieć się, jakie są możliwości pozyskania funduszy na restaurację kanałów i kto jest władny, by o nie się starać – mówi młody wodniak. Cóż, 30. uczestników podczas warsztatów uczyło się wypełniać wnioski, robić kosztorysy i sprawozdania finansowe, a także mieli okazję spotkać się z dziennikarzami z Pułtuskiej Gazety Powiatowej, a także Towarzystwem Przyjaciół Ziemi Pułtuskiej, którzy przybliżyli problemy, z jakimi boryka się powiat a w serca przyszłych liderów tchnęli nadzieję na odnowę ich miejscowości i wsi.

– Każdą waszą inicjatywę wesprzemy, w miarę naszych reporterskich możliwości, a napotkane przez was problemy będziemy starali się wspólnie rozwiązywać – mówił redaktor naczelny gazety, Grzegorz Gerek. Pomoc liderom obiecał też starosta pułtuski Andrzej Dolecki. Należy zatem mieć nadzieję, że wyłonieni podczas „Warsztatów Liderów” lokalni liderzy będą mieli wsparcie. Oby im się udało zmienić swoje szare otoczenie, jak pokazywał plakat Stowarzyszenia Kultury Mazowsza, na kolorowy świat.

2007-08-31

Warsztaty DJ-skie

Od 1 sierpnia zarząd SKM rozpoczął szeroko promować „Warsztaty DJ”, które zaplanowano w Mega Music w Wildze na dzień 1 września, a honorowym patronatem objął je marszałek województwa mazowieckiego, Adam Struzik. Informacje ukazały się w prasie i na wielu stronach internetowych, odwiedzanych powszechnie przez młodzież. Dzięki takiej promocji na warsztaty 1 września zgłosiło się wiele osób. Poprowadził je znany i popularny wśród młodzieży DJ Maniana. Przez cztery godziny zapoznawał młodych ludzi z historią i rodzajami muzyki, uczył prawa autorskiego i jak go przestrzegać. Uczył także obsługi sprzętu dj-skiego, a na koniec zorganizował konkurs, w którym udział wzięło kilkadziesiąt osób, ale nagrody otrzymało 9 najlepszych.

Za zgodą właściciela Klubu Mega Music, Andrzeja Goliszewskiego, wszyscy uczestnicy warsztatów wzięli też udział w megadyskotece, kończącej wakacje. Bawiono się do rana.

Pliki cookie. Używamy tylko niezbędnych plików cookie/localStorage do działania strony i zapamiętania tej informacji. Nie używamy cookies marketingowych ani analitycznych.